FANDOM


Forum: Index Bionicle Podróż

Mam pytanie. O czym będzie to forum? --T_T, raper ciemności 11:25, 17 maj 2009 (UTC)

Dobre pytanie T_T-The New Lewa, the air is back

O poszukiwaniu Komnaty Wielkich Istot. Hahli5656


Postacie

Wpisujcie się:

i nikt więcej !

możesz

nie

Spadaj, I.P; lub patrz na moją dyskusję.--Coś tam robię 16:52, 20 maj 2009 (UTC)

możesz być Tworzący Hahli5656

Zresztą sam mnie o to prosiłeś.--Coś tam robię 17:44, 20 maj 2009 (UTC)

Hahli, jak masz uderzyć Tarixa, skoro on jest na Arenie? Ja mam tablicę.--Coś tam robię 17:47, 26 maj 2009 (UTC)

Walczy ze mną i z Guurahkiem, a nie z tobą.--Coś tam robię 19:09, 26 maj 2009 (UTC)

Rozdział 1 Dom

- Muszę iść do Wielkich Istot! - krzyknęła Hahli

- Tyzon idziesz ze mną? - powiedziała Hahli do Tyzona

-Zwolnij trochę!- krzyknął Nowy Leaw. -Po co chcesz tam iść?

-No właśnie przecież lidl jest w okolicy. -powiedizał dekar

- Dekar, jeśli nie skończysz z tym Lidlem i kiełbasą 1 kg za 9.99 zł, to przysięgam, że mroczna ręka urwie ci głowę! - pogroził Guurahk, niebieski super - rahkshi.

-Tak taniooo???!!!- zdziwił się Nowy Lewa. -No to faktycznie, po co nam Wielkie Istoty?

Wszyscy się zdziwili bo zobaczyli Teratraxa, który "zginą" na Bara Magna. - Witam, a i witam zdrajcę Guurahka. - powiedział Teratrax.


To jest Tajemnica i musimy iść do McDonalda i Lidla. powiedziała Hahli

Rozdział 2 McDonald

-ok.Ale ja chce zestwa happy meel powiedział dekar i wyruszyli.

- O dekar zobaczyłam że są ze Spider Man to co chcesz? - Zapytała się Hahli

- Kto tu jest zdrajcą Teratrax? Kolaborowałeś ze Skrallami i sprzedałeś naszą drużynę! Hahli. Ja sobie sam kupię.

-A kto zabijał sojuszników, i kazał związać osobę z drużyny. - Powiedział do Guurgahka Teratrax.

Podchodzę do sprzedawczyni i mówię:

- Dwa cheeseburgery i McFlurry (szeptem) i jeszcze może jakiś tort lub placek, żeby wcisnąć w twarz pewnego wilkołaka xD.

-Hahli możesz dla mnie wźąć hamburgera, i przepraszam za piranie. - Powiedział teratrax.

Dobra dostaniesz Hamburgera, ale o jakie piranie ci chodzi? Powiedziała Hahli

Nagle zza lady wyłania się Nowy Lewa w czapeczce McDonald's i mówi: -A może frytki do tego? Teratrax, ty złodzieju masek! Ciebie tu nie obsłużymy!

Frytki i Hamburgera. powiedziała Hahli

- Teratrax, sio! Ty zdrajco! Lewa, podałbyś mi Mc Flurry?

Teratrax podłożył miecz pod gardło Guurgahka - powiedz to jeszcze raz a zginiesz.

-Jasne. Kupujecie na jeden rachunek, czy każdy osobno? Jak osobno, to Hahli płaci 6,99 widgetów a ty 4,99.

- Dobra Teratrax Masz tego Hamburgera, ale o jakie piranie ci chodziło? powiedziała Hahli do Teratraxa.

- Ej!! Nowy Lewa to ja jestem pracownikiem McDonalda tylko kupuję. - powiedziała Hahli

-O te z Bara Magna. - powiedział Teratrax.

Aaa to te piranie tylko co to nie moje. powiedziała Hahli

Lewa nie dosłyszał do końca. -Pianie?! Hamburgery z piraniami?! To będą dodatkowe koszty za trudne arunki pracy podczas ich łapania.

- No dobra zjedliśmy, to idziemy do Lidla. - powiedziała Hahli

Rozdział 3 Zakupy w Lidlu

- Kupimy Sok Jabłkowy,jakieś Chipsy, Pepsi jeżeli jest. - Powiedziała Hahli

-Co ty! Tak się nażarliśmy i jeszcze chcesz coś do jedzenia?- zdziwił się Nowy Lewa.

- Ech, zmywam się. Nienawidzę zakupów w takiej dziurze jak ta. Spotkamy się na miejscu - powiedział Guurahk i buławą zrobił Harakiri. Potem cząsteczki, które z niego zostały uniósł mocą magnetyzmu i poleciał.

- No dobra tylko kupię sok. - powiedziała Hahli

- Kupione i wracaj Guurahk!!! - Krzyknęła Hahli

Rozdział 4 Zniszczone Karda Nui

- Ale dużo kamieni i rozlane Bagna, No co to ma być! - powiedziała Hahli

- Muraga, Tyzoon, Nowy Lewa, Dekar, Teratrax wiecie co się stało? - Zapytała się Hahli

- A to kto? Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - wołała Hahli

Przyszedł Antroz cały w krwi i na jednej ręce nie miał skóry.

Antroza ugryzły Mroczne Pijawki i Antroz umarł i wszyscy co podróżowali to stali się Toa Mistika.

Wow !Ale !fajna zbroja !-Muraga zaczoł latać ,nagle zaatakowałgo jakieś coś co wyglądało jak zmutowane połączenie jakiegoś insekta z Borohkiem-Aaaaa!!!!!!!

Z cienia wyskoczył Ktoś Nieznany i zmielił mutanta na kawałki za pomocą świecących Młotów.

-Trzeba było wziąść Łapkę na muchy. - Wszyscy się na Niego patrzyli. - Co? A tak, nazywają mnie "Tworzący". To z powodu Młotów. A jak wy się nazywacie?

-Ja jestem drużynowym debilem dekar25 do usług.

- Cześć Tworzący ja jestem Hahli i Liderką Drużyny - powiedziała Hahli

Jam jest Muraga !Jestem z innego świata ...

- Tworzący a wiesz gdzie są Wielkie Istoty? - zapytała się Hahli

-Według Legend Bara Magna, trzeba zebrać 6 kluczy z każdego rejonu i dostać się na najwyższą górę. Musimy udać się do portalu w tej srebrej kuli. Czy raczej tym, co z niej zostało.

Roździał 5 Bitwa z Makuta

-Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! co to ma być?!?!!!?!!!!!!????!!!!???????!!!!!??????! wystraszyła się Hahli.

-Rozprawmy się z... tym czymś, blokują nam drogę!

Ale błagam ratujcie mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! przed tymi Potworami z Krwi którzy to chyba Makuta!! powiedziała Hahli

- Tworzący ratuj ten niebieski gościu Vamprah cz Vampir bo dla mnie to Vampir!!!!!! - krzykneła Hahli

Dzięki superszybkiemu biegu Tworzący odrzuca Vampraha od Hahli, potem doskakuje i nim Vamprah wstaje, Tworzący miażdży go młotami. W ten sam sposób niszczy Resztę.

-Już.

-Aha czy to "już" odnosiło się także do przwdżiwych makuta? wskazał dekar i wszyscy zrozumieli że tamte makuta to była iluzja.

-Twarda była ta iluzja. No cóż, bierzcie, póki możecie, bo ja już idę się bawić. - I pobiegł atakować Makuta w ten sam sposób.

- Dzięki Tworzący, no to musimy iść dalej przemienieni. - powiedziała Hahli

Rozdział 6 Droga do Voya Nui

- Ooo! Plan i Kawałek Klucza na planie pisze szukacie Wielkich Istot to musicie iść na Voya Nui. - powiedziała i przeczytała Hahli

Kiedy zaszli trochę dalej zobaczyli Guuurahka opierającego się o drzewo. Rahkshi zerknął na nich i powiedział: - Co tak długo? Taka kolejka przy kasie była?

-Hej, Hahli, a co to za niebieski, gadający robak pustynny???

- To Gurahk , a wcale nie było długiej kolejki tylko że spotkaliśmy iluzję Makuta i walczyliśmy. -

- Jak mogłeś nazwać mnie robakiem pustynnym!? Sam pokonałem wielką armię Skralli i przyczyniłem się do zniszczenia Teridaxa, a ty mnie od robaków pustynnych wyzywasz kowalu? Ok, Hahli spoko. Wiecie co? Byłem już u wielkich istot. No znaczy nie w komnacie, ale w ich domku letniskowym. Dali mi to - powiedział Rahkshi i pokazał wszystkim złotą Kanohi

- To kanohi Leago. Maska Kamuflażu. Pozwala użytkownikowi zmienić każdego i wszystko w co chce. Nie pozwala tworzyć nowych rzeczy tylko zmieniać stare. Lewa. Do ciebie mam zaufanie. Załóż maskę i spraw, żebym też mógł nosić Kanohi, potem mi ją oddaj - powiedział Rahkshi i dał kanohi Toa Powietrza.

- Vican, Photok, Solek, Tanma, Gavla, Radiak i Kirop? Co wy tu robicie mieliście być w Metru Nui. - powiedziała Hahli a Matoranie odpowiedzieli - Dowiedzieliśmy się o was że szukacie Wielkich Istot to musicie iść na Voya Nui. -

- No to nieźle. Może każdy weźmie sobie Matoranina jako partnera? Ja chcę być z Radiakiem - powiedział niebieski Rahkshi nadal czekając na Lewę.

- Nie możemy z mami być musimy wracać do Metru Nui. - powiedziały Matoranie

-A, niebieski, nie jesteś z Bara Magna, więc się nie znasz na stworzeniach. Jestem reprezentantem Iconoxu i byłem przez cały czas w Roxtus, walcząc na corocznych zawodach, jakoś tam siedział Tuma i oglądał.

Wszyscy ucichli.

-Dobra, ludzie, skoro mamy iść na tą Voya Nui, to powinniśmy wybrać się na górę, bo cośtam przecieka. I mam przeczucie, że...

Z góry zaczęło lecieć coraz więcej wody. Wszystko się trzęsło.

...Zaraz będzie tu mokro!!!

Kilometrowa skała została zniszczona. Przelewały się kaskady wody.

-To ja już idę! - Powiedział Tworzący, skoczył bardzo wysoko w górę, złapał się kopuły i zaczął się wdrapywać do przejścia.

- Tumę, to ja załatwiłem! Musiałeś przenieść się za prędko "młotku". He he, ale mam gadane. "Młotku". Prysznic dobrze mi zrobi, a ty Hahli?

-Zamknij się Robaczku, bo cię Zeski zjedzą. A, właśnie, finał był wczoraj, a Tuma tam jakoś był. - zripostował Tworzący, zbliżając się do przejścia. - A teraz pora na kąpiel!

-fajnie lubię pływać szczególnie w głębokich i rozległych basenach.a wy? zapomniałem zapytać co będzie po kąpaniu -

-O, Hahli, ktoś doszedł. Więc skoro musisz wiedzieć, to musimy dostać się na zatopione Voya Nui. Właźcie wszyscy!

- To musiałeś być w innym wymiarze młotku i uważaj bo ciebie nawet Spikity nie zjedzą, odchodzie Voroxów - to mówiąc Guurahk chwyta Tworzącego mocą Magnetyzmu i rzuca nim w gabrysia łamiąc obu po ręce.

-nic mi nie będzie bo zmiennokształtność odbudowuje połamane kończyny-to mówiąc gabrys07 mienia się w allozaura,lekko gryzie Guurahka i zmienia się w siebie

-Mam stalowe ręce, nie można mi ich złamać. - Mówi Tworzący i szybko wskakuje to korytarza z cieknącą wodą.

-to ja już jadę na voya nui,dogońcie mnie-powiedział gabrys07

roździał 7 już na voya nui

-jak myślicie czy gelu nie używa żelu i kiedy pójdziemy do Tesco bo mam 50 zybla w takim miejscu że mi nikt nie ukradnie-powiedział gabrys07

Przylatuje Guurahk i buławą rozszczepia nogę gabrysiowi. Potem daje maskę Leago Hahli i mówi żeby dała mu możliwość noszenia masek.

-Trochę tu mokro(Pamiętajcie, Voya Nui poszła w pięknym stylu do wody). O, a co to? - Tworzący podpływa do jakiejś tabliczki i zabiera ją. - Ha, a więc to droga. Dobrze, ja idę sam szukać. Spotkamy się na Bara Magna, wiem, że się tam jakoś dostaniecie! - Krzyknął Tworzący i zniknął w Cieniu.

(Wytłumaczenia: Tworzący znalazł zakopaną tabliczkę i krzyknął, że droga do komnaty jest na Bara Magna. Wyczytał to z niej.)

-ja już zebrałem molekuły mojej nogi i jest normalna i wiesz Guurahk przestańmy sobie dokuczać i skupmy się na przybyciu do Bara Magna.

roździał 8 podroż do Bara Magna

-to co nie będziemy się już więcej gnębić bo z moją macą zmiennokształtności i twoją bławą i też moim cepem możemy spokojnie pokonać skralle voroxy i maluma razem wziętych a z hahli i tworzących 3 razy więcej-powiedziawszy to wyją cep z portalu i rąbnął voroxa tym w głowę-powiedział gabrys07

Tymczasem Tworzący dotarł do portalu w jaskini. Można było zobaczyć piasek. Duuużo piasku. Wskoczył do niego i znalał się w Bara Magna.

-Nie ma to jak w domu. Trzeba pokierować się do Metalowego Kanionu, ale najpierw do Vulcanusa. Mam nadzieję, że Oni tam będą.

- Hahli, użyjesz w końcu tej Kanohi? - zdenerwował się zniecierpliwiony Rahkshi.

- Jakiej Kanohi!! A nie idziemy na Bara Magna jeżeli nie będzie Wielkich Istot to idziemy. - powiedziała Hahli

- Hahli dałem ci Kanohi Leago (patrz parę postów wyżej) i nie wrzeszcz! Olewam te wielkie istoty. Po co nam one? Nic nie robią tam, to nic tu nie zrobią.

- Dobra - powiedziała Hahli

Rozdział 9 Góra Valmai

- Ooo! Jakiś Wielki Dom. - powiedziała Hahli

Z cienia nagle wyszedł Tworzący.

-W tym wygasłym wulkanie nic nie ma oprócz niewielkiego portalu, także Wielkich Istot. Trzeba do niego wskoczyć. Ale uwaga! Skorupa jest bardzo cienka! Wystarczy rzucić kamieniem, aby spowodować pęknięcie!

- Takim jak ten? - spytał Guurahk trzymając w ręku kamień. Rzucił nim w skorupę i cała skorupa zapadła się.

- No co? Tylko się upewniałem.

-Nieawżne, teraz jest ciepło. Trzeba wskoczyć dokładnie w portal. Uwaga, ja biegnę. - Tworzący wskoczył w mały portal i nagle coś błysnęło. Tworzący był po drugiej stronie portalu i czekał.

Guurahk przełączył się w tryb lotu i wleciał bez problemów do portalu.

- Pa pa! - powiedziała Hahli do Tworzącego i Gurahka i szła z innymi dalej.

-a gabrys07 wskoczył tam robiąc przewrotkę i powiedział im po drugiej stronię robiłem takie przewrotki nawet na trawie (to są prawdziwe fakty)

-Wiesz, co Guurahk? Zroniłem sprint wokół wulkanu i pzryjrzałem mu się dokładnie. Idziemy walczyć na Arenie?

Rozdział 10 Komnata Wielkich Istot

- Niema Wielkich Istot?!?!?!?!?!?! Nie!! - powiedziała wkurzona Hahli

Tymczasem zostawmy załamaną Hahli i wróćmy do Tworzącego i Guurahka.

- Ok Tworzący. Używamy swoich mocy, czy polegamy wyłącznie na sile fizycznej? - spytał Rahkshi.

-Na Arenie Glatorian trzeba polegać na sile. Musimy pokonać paru Glatorian oraz mistrza Ackara i Tarixa. W ten sposób zdobędziemy pierwszsy dysk. W czasie zdobywania 6 dysków żywiołów odkryjemy "Ścieżkę Oświecenia", Drogę do Wielkich Istot. No, nareszcie Arena Vulcanusa.

Ogromna Arena była przed nimi.

-No, stary, pora na małą zabawę.

Na samym szczycie Areny był niewielki, czerwony dysk. Raanu zaczął przemawiać.

-Zaszczycacie naszą arenę swoją walką. Niech wasze miecze i tarcze zaprowadzą spokój.

Po pokananiu paru wrogów Tworzący i Guurahk stanęli naprzeciwko Tarixa i Ackara.

-Skralle były uparte, co więc z nimi? Nieważne, biorę Ackara!

W tym czasie Hahli zrozumiała, że Tworzący ma rację i poleciała na Mata Nui'ego

Rozdział 11 W kosmosie

Hahli wleciała na Mata Nuiego i krzyknęła - Mata Nui!!! Czy wystrzelisz mnie na Bara Magna?! I Mata Nui nie odpowiedział i wystrzelił Hahli w kosmos.

Hahli ominęła Bara Magna i walnęła w Meteoryt i spadła na Bara Magna.

Rozdział 12 Bara Magna

Tymcasem Tworzący i Guurhk pokonali Tarixa i Ackara.

-A nie mówiłem? Ci też byli upierdliwi. Dobra, chodźmy po dysk.

Dostali Dysk, a Tworzący włożył go do tablicy. Gdy wyszli, zauważyli, że reszta grupy leży na piachu i właśnie wstaje.

-No, no, no, kto tu się obija? Nieważne, idziemy nad rzekę Skralli. Tam jest następny dysk...

Gdy reszta wstała, Tworzący przez całą drogę do rzeki tłumaczył.

-W końcu dotariśmy! Dysk jest gdzieś tu. A tam jest... MALUM!!!

- Malum chcesz po tyłkujak nie to dawaj dysk, czekam - powiedziała Hahli

-Jakiś potężny dysk? Nieważne, że nie wiem, gdzie on jest i tak go zdobędę!

-Brawo, Hahli. Dobra, ja idę walczyć z Malumem, a wy z Voroxami. - Powiedział Tworzący i skoczył na klif, gdzie był Malum. - Choć do mnie, Malum.

- Nie zostawię cię samego! - wrzasnął Guurahk i rzucił swoją buławą w klif, a że ma moc dezintegracji to klif zniknął i Malum spadł.

- Nie dlatego żebym się martwił tylko nie chcę ci oddawać całej zabawy - to mówiąc Guurahk mocą magnetyzmu przyniósł swoją buławę z powrotem.

- Voroxy! - powiedziała Hahli i zabiła wszystkie Voroxy i też poszła walczyć z Malumem.

Guurahk odepchnął lekko Hahli mocą Magnetyzmu.

- To nie zadanie dla kobiet. Zostaw to nam.

- Spadaj Gurahk ja mogę walczyć z Malumem. - powiedziała Hahli

- Założymy się że nie!? - powiedział Guurahk i z okolicznych skał utworzył niezniszczalne więzienie w którym zostali tylko Malum Tworzący i Guurahk.

Hahli zrobiła dziurę w więzieniu i krzyczała i przeklinała na Gurahka.

- Cicho! - krzyknął Guurahk, wyrzucił mocą Magnetyzmu Hahli, przy okazji zabierając jej Kanohi Leago i zatkał dziurę powtarzając, że mury są niezniszczalne!

Hahli znowu zrobiła dziurę i weszła i kopnęła Gurahka w jaja i zabrała jego Kanohi rzuciła ją i kopała Gurahka aż poleciał w kosmos.

Rozdział 13 Wielkie Istoty

- Czego!!!!??????!!!!!???? - powiedziały wielkie istoty.

- Gdzie Maska Życia?! - powiedziała Hahli

Koniec


Podróż II

Zrobimy Podróż II?

Jasne.Ja chcęmieć jako broń 10 mieczy świetlnych(najlepiej zielonych)-B.i.o Hero,pan...Mieczy świetlnych

Najlepiej by było gdyby takie n00by jak HAhli lub gabrys07 nie robiły w ogóle takich historii bo są bez sensu. Kto się zgadza?--Guurahk 12:34, 27 maj 2009 (UTC)

Ja. (Podróż II i Podróż są plagiatem) -Disholahk 12:35, 27 maj 2009 (UTC)

To że odgapili ode mnie to chyba każdy wie. Nie wiedzą co ja musiałem przejść z Tworzącym żeby Historia mogła mieć chociaż 5 rozdziałów. Ale nie tyle mi chodzi o to, że odgapiają co to, że ich historie nie mają sensu. Poza tym kto to widział, żeby mała Hahli mówiła takie rzeczy jak "kopnąć w jaja", "sexi", "przeklinać". Ciekawe czy ona w ogóle wie co znaczy pedał. Wątpię. I kto to widział, żeby we wszechświecie Bionicle były Biedronka, McDonald, Tesco, Lidl itp. itd.--Guurahk 12:40, 27 maj 2009 (UTC)

Zgadzam się Guurahk !(xD)-Pan i Władca(M7) 15:28, 27 maj 2009 (UTC)

Weżcie nie bądź cie dla niej/niego tacy ostrzy. Sam powiedziałeś "mała Hahli"(chodzi o użytkownika) więc rozumiesz, że nie możesz jej/jego traktowac jako rówieśnika. Zgadzam się, Takie tematy jak Podróż, Podróż II, Legenda to tylko plagiaty Historii (nieudolne oczywiście), ale możnaby im (autorom tych tematów) to spokojnie wyjąśnić na ich dyskusji.-The New Lewa, the air is back

Nie tyle mi chodzi o to co wymieniłeś, ale słownictwo--Guurahk 13:57, 28 maj 2009 (UTC)

I w tym też masz rację (chociaż osobiście nie mam nic przeciwko słowu "przeklinać") ale mam na myśli, że by nie atakować autorów tych tematów, tylko ich konstruktywnie skrytykować, żeby sie poprawili.- The New Lewa, the air is back

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.